Home > Aktualności > Ludzie opanujcie się!

Ludzie, opanujcie się!

Słowa z tytułu mojego wpisu kieruję do Ciebie, drogi lokatorze. Zdziwiony? Potwierdzam: tak, piszę do Ciebie! Ale po kolei.

 

Jesteśmy firmą, która założyła sobie, by wynajmowane przez nas pokoje prezentowały standard, który w najgorszym przypadku zagwarantuje naszym lokatorom warunki przytulnego pokoju, jaki znają oni ze swojego rodzinnego domu. Dlaczego właśnie tak chcemy robić? Bo to się zwyczajnie opłaca! Mamy ostatni dzień lipca, a w naszych mieszkaniach od dawna wynajęte wszystkie pokoje. I to do końca sierpnia przyszłego roku. Co to ma wspólnego z tytułem wpisu? Bardzo dużo. Ponieważ nie mamy już miejsca w naszych mieszkaniach, dlatego szukamy dla Was nowych mieszkań. I co się okazuje? Sporo mieszkań jest wciąż dostępnych na rynku, ALE… Ich stan w optymistycznym scenariuszu okazuje się co najwyżej przyzwoity. W większości przypadków napotykamy na stare, trzydziestoletnie meble, od których na odległość czuć zapach naftaliny. Obok nich stoją stare, niekiedy zapadające się łózka czy wersalki. Ściany teoretycznie posiadają kolor, ale zszarzały od brudu. Kuchnia jest trudno rozpoznawalną przestrzenią, gdyż pokryta grubą warstwą tłuszczu oraz innych zabrudzeń w niczym nie przypomina miejsca, w którym można ugotować choćby wodę na herbatę. W łazience spleśniały silikon… Czy przesadzam? Jeżeli macie doświadczenie w wynajmie lub dopiero zaczynacie szukać swojego pierwszego studenckiego mieszkania i już parę ofert widzieliście, to szczerze odpowiedzcie sobie na pytanie ile z mojego opisu widzieliście na własne oczy, a na ile moje doświadczenia wynikają z  niewłaściwej selekcji mieszkań.

 

Co to ma wspólnego z Wami? Najwięcej! Godzicie się na takie warunki. Gdy dzwonię, by umówić się na oglądanie mieszkania, zawsze robię mały wywiad odnośnie jego standardu. Gdy słyszę, że mieszkanie jest "typowo studenckim", od razu domyślam się, że standard mnie nie zachwyci. Gdy standard faktycznie mnie nie zachwyca, pytam dlaczego mieszkanie nie jest sprzątnięte, a ściany nie pomalowane. Wówczas najczęściej słyszę, że przecież będą tu mieszkać studenci. Gdy pytam: „Co z tego, że studenci?”, najczęściej słyszę: „Wie Pan, student nie dba o mieszkanie.”. Wówczas za każdym razem na usta ciśnie mi się: „A o co on ma tu dbać, skoro wszystko jest do kapitalnego remontu!?”. Drodzy studenci oraz młodzi pracujący: jeżeli godzicie się na takie warunki, to nie dziwcie się, że w większości przypadków nie dostajecie nic lepszego. Gdyby opisane przeze mnie mieszkanie stało puste przez okres jednego roku, właściciel musiałby coś zmienić: odmalować ściany, umyć kuchnię czy wymienić meble. Dlatego moja prośba jest taka: jeżeli nie chcecie mieszkać w brudnych i starych mieszkaniach, to mówcie o tym głośno ich właścicielom. My ze swojej strony chcemy zagwarantować Wam jak najwięcej mieszkań w ponadprzeciętnym standardzie za przystępną cenę i obiecujemy, że dołożymy wszelkich starań, byście wkrótce mieli do wyboru nowe, piękne pokoje.